prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Dobrze się stało

Email Drukuj PDF

Nowelizacja ustawy o IPN, wprowadzająca karę więzienia za obarczanie państwa i narodu polskiego niemieckimi zbrodniami z okresu II Wojny Światowej, wywołała światowe trzęsienie ziemi. Jak rzadko kiedy i wbrew lamentowi większości polskich komentatorów, to trzęsienie ziemi było nam potrzebne i przyszło bodaj w ostatniej chwili, oby nie za późno.

Najzwyklejszy ustawowy zapis mający na celu ochronę dobrego imienia Polski i dbania o historyczną prawdę (w szczególności walkę z określeniem „Polskie obozy śmierci”) obnażył nie tylko hipokryzję izraelskich i amerykańskich Żydów, ale uświadomił wielu Polakom jak daleko zaszło w świecie fałszowanie historii i przerzucanie winy z katów na ofiary. Mogliśmy zobaczyć na własne oczy wielu prominentnych Żydów, wielu izraelskich polityków, bez żadnego zażenowania oskarżających cały nasz naród o współudział w holokauście. Co więcej, do hucpiarskiego chóru kłamców dołączyli się również politycy i Żydzi amerykańscy. Nagle przekonaliśmy się, jak dalece świat został już zmanipulowany kłamstwami o polskim pomocnictwie w mordowaniu Żydów i jak bardzo ta fałszywa narracja jest temu światu potrzebna. Jako niemal powszechnie znaną prawdę usłyszeliśmy, że Polacy mordowali Żydów wraz z… nie Niemcami, ale nazistami.

Więcej…
 

Przyjaciele podchodzą ze wszystkich stron

Email Drukuj PDF

Nie bez kozery mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, a jak dostaną rozkaz: w czwórki w prawo zwrot – to niekiedy nawet czwórkami. Jeszcze nie ucichły echa klangoru, jaki rozległ się po opublikowaniu w telewizji TVN, którą od początku podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkuty relacji z obchodów urodzin wybitnego przywódcy socjalistycznego Adolfa Hitlera w jakichś krzakach w okolicach Wodzisławia Śląskiego, a już wybuchła następna bomba, kilkaset razy silniejsza od bomby zrzuconej w obronie demokracji na Hiroszimę. Mówiąc nawiasem, relacja z obchodów urodzin Hitlera nakręcona została prawie rok wcześniej przez pana red. Bernarda Kitela, podejrzewanego o niebezpieczne związki z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, a puszczona w eter przez funkcjonariuszy TVN akurat w momencie, gdy w USA Polonia Amerykańska desperacko próbuje zablokować w Kongresie ustawę 1226, która dawałaby amerykańskiej administracji możliwość wywierania na Polskę nacisków by zadośćuczyniła żydowskim roszczeniom majątkowym. Umiłowani Przywódcy z rządu, podobnie jak i pan prezydent Duda, z entuzjazmem pozwolili wkręcić się w tę aferę, odgrażając się złym „nazistom” i w ten sposób, oczywiście „bez swojej wiedzy i zgody”, potwierdzając przed światem, że Polska ma z „nazistami” jakieś poważne problemy.

Więcej…
 

Wielki Marzyciel.

Email Drukuj PDF
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3a/Jozef_Pilsudski.jpg/249px-Jozef_Pilsudski.jpg

Sto pięćdziesiąt lat temu, 5 grudnia 1867 roku urodził się Józef Klemens Piłsudski. Napisać o nim, że był wielkim Polakiem, że jest legendą, to nic nie napisać. Komendant, Naczelnik, Marszałek, twórca niepodległości Polski był postacią z innego świata, był jednocześnie bohaterem i autorem najpiękniejszej baśni, jaka przydarzyła na przestrzeni wieków w nowożytnym świecie, baśni o zmartwychwstaniu narodu.

 

 

Sam mówił, że miał bajeczne życie i że historia człowieka, który w młodości skazany na syberyjską tułaczkę będzie mógł pokonać gigantyczne potęgi i wydrzeć im z gardeł ukochaną ojczyznę, może być tylko bajką, bo uwierzyć w nią trudno, a zamierzyć się jeszcze trudniej. A jednak, tę bajkę udało mu się zrealizować i z tej baśni możemy czynić pożytek po dziś dzień.

 

 

O tym, że ów pożytek nie zawsze czynimy i czyniliśmy zgodnie z intencją Wielkiego Marzyciela, niech świadczy jego gorzkie przemówienie, gdy raz jeszcze podjął próbę otrząśnięcia Polski z marazmu i zgnilizny.

 

 

 

Przemówienie Józefa Piłsudskiego do przedstawicieli stronnictw sejmowych, 29 maja 1926 r.

 

Nie będę się wdawał w dyskusję nad wypadkami majowymi. Zdecydowałem się na nie sam, w zgodzie z własnym sumieniem, i nie widzę potrzeby z tego się tłumaczyć. Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce - to jest słabizny wewnętrznej zewnętrznej - były złodziejstwa, pozostające bezkarnie. Ponad wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarnoœć za wszelkie nadużycia i zbrodnie. W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu. Gdy wróciłem z Magdeburga i posiadłem władzę, jakiej nikt w Polsce nie piastował, wierząc w odrodzenie narodu, nie chciałem rządzić batem i oddałem władzę w ręce zwołanego przez siebie Sejmu Ustawodawczego, którego wszak mogłem nie zwoływać. Naród się jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki rozpanoszyły się. [...] Ustawiczne waśnie personalne i partyjne, jakieś dziwne rozpanoszenie się brudu i jakiejś bezczelnej, łajdackiej przewagi sprzedajnego nieraz elementu.

Więcej…
 

Kółko w trójkąciku zamiast krzyża?

Email Drukuj PDF

Nieubłaganie zbliża się dzień św. Mikołaja, budząc rozmaite emocje. Przede wszystkim – u handlowców, którzy z tej okazji będą starali się wtrynić ludziom rozmaite badziewie, którego w zwykłym czasie nie kupiłby pies z kulawą nogą – ale w tak zwanym ferworze zakupów – specjalnie zresztą ekscytowanym przez pozostające na żołdzie starszych i mądrzejszych tak zwane niezależne media głównego nurtu – kupią wszystko i jeszcze będą się tratować, walcząc o dostęp do tych cymesów. Ale handlowcy – swoja drogą, a ideologowie – swoją. Oto belgijska socjalistyczna ubezpieczalnia SOLIDARIS zgłosiła wniosek, by z infuły, jaką nosi na głowie święty Mikołaj, usunąć znak krzyża. Pomysł spotkał się z aplauzem nie tylko wszystkich środowisk postępackich, ale nawet – jak donosi mi mój Honorable Correspondant - wśród belgijskich biskupów, którzy na drodze ku nieubłaganemu postępowi nie pozwolą się wyprzedzić nikomu. No dobrze – krzyż usunąć – ale co zrobić z pustym miejscem po krzyżu na infule św. Mikołaja? Zostawić pustego miejsca nie można, na co zwrócił uwagę rzymski cesarz Klaudiusz jeszcze w głębokiej starożytności. Rozpatrując wniosek pewnego patrycjusza o zatarcie nagany cenzorskiej, zgodził się ja zatrzeć, ale dodał, że w takim razie niech pozostanie chociaż ślad po zatarciu.

Więcej…
 

Rekonstrukcja rządu, czyli atlas kotów.

Email Drukuj PDF

Nawet w Internecie początki rekonstrukcji rządu Beaty Szydło giną w odmętach wyszukiwarek, ale wciąż zgodnie z planem Jarosława Kaczyńskiego rozbudza ona emocje dziennikarzy i totalnie nierozgarniętej opozycji, która od miesięcy wyczekując zmiany, utkwiła w kompletnym marazmie. Doszło nawet do tego, że Rysiek Petru tak był zajęty snuciem planów, jak to pięknie będzie orał premiera Kaczyńskiego po owej rekonstrukcji, że stał się z niedzieli na poniedziałek człowiekiem prywatnym. To w sumie nie dziwi, Rysiek nie potrafi liczyć nie tylko pieniędzy, ale również głosów.

Dla odmiany Grzesiek Schetina postanowił z tych nudów (znaczy z kompletnego braku pomysłu czym powinna zajmować się opozycja) samodzielnie obalić rząd, zanim zostanie zrekonstruowany. Na miejscu marszałka Kuchcińskiego przetrzymałbym wniosek PO o wotum nieufności, aż do zmiany na stanowisku premiera. Jeśli Schetina chce żeby było zabawnie, to warto mu pomóc.

Więcej…
 

Trzeba wiele zmienić, by zostało po staremu

Email Drukuj PDF

Czysty typ nordycki i bez mydła jest czysty – mawiali w dawnych czasach źli naziści, co to potem rozpłynęli się w nocy i mgle, aż dopiero teraz tak zwana „prasa międzynarodowa” wykryła ich w Polsce i to od razu w imponującej liczbie „60 tysięcy”.

Pewnie już tak zostanie, bo takie liczby żyją własnym życiem; na przykład liczba „6 milionów”, która przewija się przez dzieje już od drugiej połowy XX wieku aż do dnia dzisiejszego, a kto w nią nie wierzy, tego może dosięgnąć surowa ręka sprawiedliwości ludowej. Mniejsza zresztą o liczby, bo własnym życiem nie tylko one żyją.

Więcej…
 


Strona 1 z 250
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 08.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

1.500 złotych miesięcznie zarabia chiński robotnik budowlany w Chinach. Żeby przyjechał do Polski, trzeba zapłacić mu dwa razy więcej. Droga coś ta „miska ryżu” w Chinach.

Więcej na ten temat znajdziesz na stronie Newsweeka.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 14.jpg