prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Szczał z Aurory

Email Drukuj PDF

Posiadacz największej liczby doktoratów h.c. w Polsce, absolwent ZSZ, Lech Wałęsa, wystraszył się znów własnej odwagi.

 

„Nie chcem lecz muszem” (znany jako TW Bolek) obiecał Totalitarnej opozycji remake Rewolucji Październikowej. Jednakowoż takiej nie było, więc i remake nie będzie. A miał być przecież tegoż 10. strzał z Aurory. Kiedy mój znajomy filmowiec zapewniał mnie o tym, że noblista zrejteruje, chciało mi się śmiać. Na szczęście się nim nie założyłem! Może jednak – daj mu Boże zdrowia – ofiara kaczyzmu stanie do walki o demokrację (czyli o system neototalitarny w rękach bogatych lewaków, zwących się ostatnim sortem).

Więcej…
 

Aleppo, moja miłość

Email Drukuj PDF

Można pomagać uchodźcom. Na miejscu. Można na nich żerować, jak robią to u siebie liberałowie.

 

W Berlinie przed laty miała miejsce głośna afera wokół uchodźców z żoną znanego producenta filmowego w tle. Ta przedsiębiorcza dama zdaniem prokuratora wynajmowała pomieszczenia dla azylantów w przerobionych w tym celu mieszkaniach, wynajmowanych od miasta. Berlin opłacał zawyżone rachunki za noclegi dla uchodźców. Także i dzisiaj to intratny biznes. I co w tym złego? Cała armia często samozwańczych „opiekunów” żyje z niezliczonych programów „pomocy dla uchodźców”. Ten proceder moralnie stoi na tym samym szczeblu, co stręczycielstwo.

Więcej…
 

Dwie konkurencyjne szanse

Email Drukuj PDF

„Dano mi dobra? Wziąłem” - bąka sędzia Soplica w „Panu Tadeuszu”, wyjaśniając, w jaki to sposób stał się posiadaczem części dóbr skonfiskowanych Horeszkom przez Targowicę. Podobnie tłumaczy się pan Ryszard Schnepf, były ambasador naszego i tak już przecież dostatecznie nieszczęśliwego kraju w Waszyngtonie, oskarżając jednocześnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, że to ono wypłaca ambasadorom wynagrodzenia. Chodzi o to, że okazało się, iż pan ambasador pobierał wynagrodzenie również na czcigodną małżonkę, która przez cały ten czas pracowała w TVP i że nazbierało się tego prawie pół miliona.

Przypomina mi to aferę, jaka przed laty wybuchła w magistracie w Nicei na francuskiej Riwierze. Dyrektor jednego z wydziałów, przypadkowo Żyd, okazał się malwersantem. Dziennikarze na tę okoliczność molestowali i molestowali mera Nicei, który wskutek tego trzeciego dnia stracił czujność rewolucyjną i powiedział, że „nie zna Żyda, który nie przyjąłby prezentu, nawet jak mu się nie podobał”. Wybuchł straszliwy klangor, tym razem przeciwko merowi, wobec zbrodni którego przestępstwo malwersanta zeszło na plan dalszy. Myślę, że i pan ambasador Schnepf też przyjąłby każdy prezent, bo przecież nie zwrócił Ministerstwu uwagi, że za dużo mu zapłaciło. Zresztą, może myślał, że to „za dużo” to i tak za mało?

Więcej…
 

Nie kupuj niemieckich gadzinówek.

Email Drukuj PDF

Szef niemieckiej (formalnie szwajcarskiej) grupy wydawniczej Ringier Axel Springer Media AG uspokaja opozycję totalniacką dementując pogłoski o planach wycofania się z polskiego rynku prasy. Jak wiadomo, nie warto wierzyć w informacje niezdementowane, a w tym przypadku dementi nastąpiło nawet na forum międzynarodowym, bowiem herr Marc Walder ogłosił je w wywiadzie dla niemieckiego Neue Züricher Zeitung. Dla pewności, że deklaracja dalszego ogłupiania polskiej opinii publicznej dotrze do pożytecznych idiotów z KOD, Nowoczesnej i PO, wywiad został przedrukowany w Onecie.

Sprawa wydaje się zatem przesądzona. Ponieważ jednak grupa RASM AG skupiła w swoim ręku większą część rynku prasy i portali elektronicznych w Polsce (Fakt, Przegląd Sportowy i regionalny Sport, tygodnik Newsweek Polska, miesięcznik biznesowy Forbes, czasopisma komputerowe m.in. Komputer Świat i motoryzacyjne, jak Auto Świat, Top Gear, posiada również ponad 20 serwisów internetowych, posiada także 49 proc. udziałów w spółce INFOR Biznes, wydawcy Dziennika Gazety Prawnej) kwestia ich sprzedaży nie jest taka prosta, zwłaszcza jeśli nie chce się ponieść dodatkowych strat. Dlatego herr Walder opowiada w wywiadzie uspokajające bajki o tym, że przetrwali znacznie gorsze problemy niż mają obecnie w Polsce. Podobno kilka lat temu ponieśli ogromne straty w Rumunii (przekraczające jednoroczne przychody), ale się nie poddali i mimo, że było to ekonomicznie nieuzasadnione nadal obsiadają medialną przestrzeń w tym kraju. Inną bajeczką dla grzecznych dzieci jest oczywiście misja. „Najważniejszym aspektem z neutralnego punktu widzenia jest, aby kraje Europy Środkowej i Wschodniej miały niezależne media. W ciągu ostatnich 20 lat mogliśmy pokazać, że przyczyniamy się do tego mocno i przekonująco. Rządy próbują jednak zawłaszczyć media dla siebie – obserwujemy to w Serbii, w Polsce i na Węgrzech, a po części również na Słowacji” twierdzi herr Walder, przy tym bagatelizuje głośny swego czasu list Marka Dekana, którym ten ostatni jawnie wskazywał dziennikarzom, jak mają pisać o sprawach europejskich.

Więcej…
 

Nasiści o wolnych mediach: „ausrotten”*!

Email Drukuj PDF
http://wpolityce.pl/p/294347

Taśmy bez końca. Sowa za „ostatecznym rozwiązaniem” dla wolnej prasy.

 

Neostalinowcy, nasiści, jak ich nazywam (od „nasi”) posługują się metodami walki swych socjalistycznych pierwowzorów z NSDAP. Ostatnio dał nam przykład „jak zwyciężać mają” salonowy ksiądz-patriota, Sowa. W słynnej, ośmiorniczkowej restauracji (nomen omen) „Sowa&Przyjaciele” w pogawędce z towarzyszami z PZPR duszpasterz gangsterów zachęca do likwidacji Gazety Polskiej - wolne media to oczywiście wyłącznie media neostalinowskie. Reszta to faszyzm, jak zresztą uczył Wielki Generalissimus. Po przeniesieniu stolicy lewactwa z Kremla do Brukseli nowa elita przejęła język dawnej nomenklatury. I jej metody działania. A dowodów na to, że nie różniły się one wcale od stosowanych przez Genossen z NSDAP, przedstawiać przecież nie muszę. To zbyt oczywiste!

Więcej…
 

Dziejowa szansa

Email Drukuj PDF
https://r-scale-fc.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/8725fb777f25776ffa9076e44fcfd776/90162208-5017-4c4b-9888-7f1db372786c.jpg?type=1&srcmode=0&srcx=1/4&srcy=1/1&srcw=99/100&srch=99/100&dstw=640&dsth=360&quality=80

Kiedy po spotkaniu Michała Gorbaczowa z prezydentem Ronaldem Reaganem w Reykjaviku na Islandii w roku 1986 okazało się, że istotnym elementem nowego porządku politycznego w Europie ma być ewakuacja imperium sowieckiego z Europy Środkowej, niektóre państwa tego regionu, nauczone doświadczeniem kruchości porządku wersalskiego z roku 1919, postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć system reasekuracji niepodległości.

W roku 1989 cztery państwa: Włochy, Jugosławia, Austria i Węgry, podpisały w Budapeszcie porozumienie, od czworga sygnatariuszy potocznie zwane quadragonale. Do tego porozumienia, jeszcze przed aksamitnym rozwodem, przystąpiła Czechosłowacja – więc quadragonale przekształciło się w pentagonale, oraz Polska, jako uczestnik szósty – wskutek czego pentagonale przekształciło się w heksagonale. Uczestnicy heksagonale liczyli na to, że Rosja, która ponownie zaczęła pogrążać się w zapaści, nie będzie w stanie storpedować tej inicjatywy, zaś Niemcy, które wprawdzie w zapaści się nie pogrążają, przeciwnie – szykują się do wchłonięcia sowieckiej strefy okupacyjnej, czyli NRD, są jednak skrępowane powiązaniami w ramach Wspólnot Europejskich, więc ze względu na te powiązania może też nie będą mogły tego porozumienia storpedować. Trzeba zatem wykorzystać sprzyjający moment dziejowy, stworzyć fakty dokonane, a potem ich bronić.

Więcej…
 


Strona 1 z 247
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 15.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

1.500 złotych miesięcznie zarabia chiński robotnik budowlany w Chinach. Żeby przyjechał do Polski, trzeba zapłacić mu dwa razy więcej. Droga coś ta „miska ryżu” w Chinach.

Więcej na ten temat znajdziesz na stronie Newsweeka.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 13.jpg