prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

17 Września 2017

Email Drukuj PDF

17 września roku pamiętnego do Polski napadniętej przez Niemcy i Słowację wkroczyli Rosjanie.

 

To początek uzgodnionego w pakcie Hitler-Stalin kolejnego rozbioru Polski, koszmarnej nocy okupacji, hekatomby Polaków. Niewoli, trwającej do 1989 roku, przy czym wiele jej elementów (dekrety PKWN) przetrwało po dziś dzień. Sygnał startowy do eliminacji Polski ze wspólnoty międzynarodowej. Cena, jaką przyszło zapłacić Polsce i Polakom za zmowę łotrów jest gigantyczna.  Polska nie tylko straciła 6 milionów obywateli, ale także połowę terytorium państwa. Wymordowano jej elitę. Zamordowano stołeczne miasto Warszawę.

 

 

 

Dumny naród poddano sowietyzacji po części niestety udanej. Jej wyrazem jest postawa PO na klęczkach, jej głosem KOD czy „Obywatele RP”. 17 września 1939 roku zapadł na Polskę wyrok śmierci. Kaci starali się jak mogli, na co dowodem jest Katyń czy rozliczne łączki niedaleko ubeckich kaźni. Ale przegrali.

 

 

 

 

Post scriptum: mówi się, że Niemcy nie mają poczucia humoru. Bzdura. Sigmar Gabriel, szef niemieckiej dyplomacji, powiedział w Der Spiegel: "Roszczenia reparacyjne byłyby próbą pogorszenia bliskich i dobrych relacji, jakie przez lata rozwinęły się między Niemcami a Polską".

 

Niezależnie od tego, czy rząd RP zdecyduje się za oficjalne zgłoszenie roszczeń, dyskusja na ten temat przekreśliła politykę historyczną Berlina.

Dobrze byłoby, gdyby powołano Urząd ds. Reparacji wojennych i zbadano roszczenia także wobec Rosji.

 

 

 

 

Polska, Niemcy, Rosja, II Wojna Światowa, Sigmar Gabriel, reparacje, okupacja, 17 Września, PO, KOD, Obywatele RP, Hitler, Stalin

 

 

 

 

 
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Logika_szkodnika.jpg

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Wydawnictwo Poznańskie


Liczba miesiąca

21.000 $ wynosi poziom ubóstwa w Kaliforni (USA). Oznacza to, że osby zarabiające w tym stanie mniej niż ok. 70 tys. złotych rocznie uznawane są za żyjące w nędzy. Jak wiemy, ceny wszystkich produktów są w USA niższe niż w Polsce, a litr benzyny kosztuje niecałe 2 złote. No cóż, nadal warto zamienić M3 w Warszawie, na śpiwór w Los Angeles.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 07.jpg