prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Aleppo, moja miłość

Email Drukuj PDF

Można pomagać uchodźcom. Na miejscu. Można na nich żerować, jak robią to u siebie liberałowie.

 

W Berlinie przed laty miała miejsce głośna afera wokół uchodźców z żoną znanego producenta filmowego w tle. Ta przedsiębiorcza dama zdaniem prokuratora wynajmowała pomieszczenia dla azylantów w przerobionych w tym celu mieszkaniach, wynajmowanych od miasta. Berlin opłacał zawyżone rachunki za noclegi dla uchodźców. Także i dzisiaj to intratny biznes. I co w tym złego? Cała armia często samozwańczych „opiekunów” żyje z niezliczonych programów „pomocy dla uchodźców”. Ten proceder moralnie stoi na tym samym szczeblu, co stręczycielstwo.

 

Pomoc to jednak nie biznes. Pomoc to ofiarność. Tak rozumieją swą misję organizatorzy wrocławskiego koncertu Dar dla Aleppo, który odbył się w niedzielę, 18 czerwca, w Narodowym Forum Muzyki: Zakon Maltański Polska, NFM, ASP we Wrocławiu i – jako sponsor – PKO Bank Polski. Aleppo uzyskało dzięki temu przedsięwzięciu ludzi dobrej woli potrzebne środki na odbudowę szpitala w zniszczonym mieście. Najważniejsza jest pomoc dla potrzebujących na miejscu. Znam Aleppo. Byłem tam dwukrotnie w latach 70. Także i w Malouli, po której nie ma ponoć śladu.

 

Post scriptum: podczas przerwy w koncercie „Arcymistrzowie / Dar dla Aleppo (w programie utwory Jana Sebastiana Bacha i Te Deum Georga Frierdricha Händla w rewelacyjnym wykonaniu Wrocławskiej Orkiestry Barokowej i Chóru NFM pod dyrekcją Jarosława Thiela, Agnieszki Franków-Żelazny i Andrzeja Kosendiaka) odbyła się aukcja dzieł sztuki, podarowanych przez wrocławskich twórców, brawurowo prowadzona przez Marka Obszarnego. Wielkie brawa! (także dla organizatorów).

 

 

 

 

Aleppo, Wrocław, Zakon Maltański Polska, uchodźcy, pomoc, Maloula, Dar dla Aleppo, Marek Obszarny

 

 

 

 

 
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 03.jpg

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Wydawnictwo Poznańskie


Liczba miesiąca

1.462 Euro - czyli ok. 6.500 zł wynosi pensja minimalna w Irlandii. W Polsce jest to kwota 1273 zł. Widać z tego, że wejście do strefy Euro powinno nastąpić przy kursie 1Euro = 1PLN. Priorytety rządu są jaby jednak inne. No cóż jesteśmy przyzwyczajeni, że nie stać nas nawet na kawę w Derry.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 16.jpg