prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
prawica.com.pl

Szmaciaki walczą z populizmem

Email Drukuj PDF

„Już z nowym wrogiem toczy walkę” - pisał proroczo Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Towarzysz Szmaciak”. Proroczo – bo towarzysze Szmaciaki bez walki nie mogą wytrzymać, to znaczy – nie tyle może bez „walki”, bo w walce to można dostać po głowie – tylko bez maltretowania coraz to nowego „wroga”.

A dlaczego towarzysze Szmaciaki wyszukują sobie coraz to nowych wrogów do maltretowania? Z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze – żeby mieć na kogo poszczuć rozmaitych mikrocefali, co to tworzą środowisko „Gazety Wyborczej” i tak zwanych „mediów głównego nurtu”, które podejrzewam o ubecką proweniencję – że mianowicie zostały utworzone między innymi z udziałem pieniędzy ukradzionych z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Jak pamiętamy, na tę nielegalną operację państwo pod koniec lat 80-tych wyłożyło miliard 700 milionów dolarów.

Długi wykupiono, ale tylko za 60 milionów dolarów, zaś miliard 640 milionów gdzieś się rozeszło. Kto mógł wtedy przejąć takie pieniądze? A któż by, jeśli nie stare kiejkuty – więc nic dziwnego, że dzisiaj bronią zdobyczy kłami i pazurami, również przy pomocy niezawisłych sędziów, którzy właśnie się „jednoczą” w buncie przeciwko rządowi. Ilu w tym towarzystwie jest konfidentów Wojskowych Służb Informacyjnych – to wie najprędzej pan generał Dukaczewski, ale oczywiście nie powie, bo to jedna z największych tajemnic naszego demokratycznego państwa prawnego, a kto by zdradził tę wielką tajemnicę – umrze podwójnie; ciałem i duszą. Więc z jednej strony towarzysze Szmaciaki muszą mieć wrogów, żeby szczuć na nich sforę mikrocefali, co to dla postępu gotowi są wymordować połowę świata, a z drugiej strony – jak to we wspomnianym poemacie wyjaśnia Janusz Szpotański – „kiedy zwycięskie toczą boje ze straszną reakcyjna hydrą, to chcą mieć pewność, że na zawsze zdobędą to, co hydrze wydrą!” Zatem wróg jest potrzebny Szmaciakom, jak powietrze.

 

Ale zgodnie z mądrością etapu, wróg nieustannie zmienia swoje wrogie oblicze. Raz jest to „burżuj” i „kułak”, którzy znakomicie nadają się do obrabowania, a znowu innym razem „spekulant” i „krwiopijca”. Oczywiście za każdym razem Szmaciaki, przy pomocy sprzedajnych inteligentów, wymyślają dla swoich rabunków rozmaite patetyczne uzasadnienia, raz jest to „rewolucja”, a przy rewolucji, wiadomo – gdzie rąbią drwa, tam wióry lecą, aż miło – a znowu innym razem - „sprawiedliwość społeczna”. Teraz chyba wchodzimy w kolejny etap, bo towarzysze Szmaciaki w całej Europie upatrzyły sobie nowego wroga, z którym właśnie toczą walkę, a mianowicie „populizm”. Ponieważ ludzie zaczynają rozumieć, że banda Szmaciaków oblazła nie tylko poszczególne państwa, ale na podobieństwo insektów – rozlazła się po całej Europie i pragną położyć kres temu pasożytnictwu – Szmaciaki, w rodzaju Parteigenosse Martina Schulza, proklamowały walkę z „populizmem”. Ta walka z „populizmem” nakłada się zarówno na konflikt demokracji kierowanej z demokracją spontaniczną, jak i na konflikt między formułą konfederacji i formułą federacji, przy pomocy której Niemcy próbują budować sobie w Europie IV Rzeszę środkami na razie pokojowymi. Jak wiemy, w Holandii „populizm” właśnie został pokonany, a tylko patrzeć, jak batalia z „populizmem” rozegra się we Francji, gdzie Naszej Złotej Pani udało się zmobilizować całą sforę owczarków niemieckich. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Polsce, gdzie niemieckie służby, za pośrednictwem starych kiejkutów i środowisk żydowskich, z którymi na tym etapie ściśle kolaborują, mobilizują całą agenturę wpływu, jaką sobie rozbudowały w naszym nieszczęśliwym kraju. Wszystko wskazuje na ścisłą koordynację, bo właśnie na dzisiaj wyznaczona została specjalna sesja Parlamentu Europejskiego dla ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej, zaś na odgłos znajomej trąbki w ordynku stanęli sędziowie, żeby nie wspomnieć o konfidentach, zasilających szeregi obrońców demokracji i tak zwanych „obywateli Rzeczypospolitej”, których podjudza jakiś obłąkany docent. W ten oto sposób zacieśni się integracja w ramach Unii Europejskiej, to znaczy – rozpocznie się przywracanie pruskiej dyscypliny, kto wie, czy nie pod nadzorem doskonałego współczesnego wcielenia Towarzysza Szmaciaka w osobie kandydata na niemieckiego kanclerza Martina Schulza, który właśnie „już z nowym wrogiem toczy walkę”.

 

Stanisław Michalkiewicz  •  Felieton  •  Radio Maryja  •  23 marca 2017

 

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu. 

Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

 

 
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 15.jpg

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Wydawnictwo Poznańskie


Liczba miesiąca

18.300 złotych miesięcznie kosztuje utrzymanie jednego pensjonariusza domu poprawczego.  Może gdyby dać te pieniądze naszym milusińskim, młodocianym bandytom - nie wkroczyliby na przestępczą ścieżkę. Wyrok mógłby przed sądem brzmieć: „Z uwagi na trudne dzieciństwo Sąd przyznaje młodocianemu gwałcicielowi zasiłek w wysokości 18 tysięcy złotych miesięcznie”.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 15.jpg