prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Kto rządzi światem?

Email Drukuj PDF

Wśród listów, jakie otrzymuję od czytelników, słuchaczy i telewidzów są i takie, których autorzy dają wyraz swym pretensjom, że mało u mnie optymizmu. To prawda – ale z drugiej strony, czy sytuacja dostarcza podstaw do optymizmu? Oto już wkrótce upłynie termin ultimatum, jakie wystosowała wobec Polski Komisja Europejska – ta sama, która właśnie wyraziła „zaniepokojenie” sytuacją na Węgrzech.

Czy są podstawy do optymizmu, kiedy wiceprzewodniczący tej Komisji Frans Timmermans, niedawno goszczący w Gdańsku na urodzinach Lecha Wałęsy oświadczył, że w sprawie praworządności w Polsce „nie odpuści”? Ciekawe, co to mogłoby znaczyć, to znaczy – co pan Timmermans Polsce w razie czego zrobi? Tego ma się rozumieć, nie wiem, bo on mi się nie zwierza, ale domyślam się, że zrobi to, co każe mu Nasza Złota Pani – no bo sam sobie rozkazów to on jeszcze nie wydaje – no i oczywiście – co umożliwia mu traktat lizboński. A daje mu on całkiem spore możliwości, których realizacja – o czym już chyba wspominałem – zależy od kolaboracji z Komisją Europejską naszej niezwyciężonej armii, która w tym scenariuszu może zapewnić osłonę siłową agenturze skupionej w Komitecie Obrony Demokracji. Ona bowiem będzie musiała w razie czego wykonać najbrudniejszą, być może nawet mokrą robotę, żeby w razie czego, w razie jakiejś Norymbergi, na Niemcy nie padło żadne podejrzenie. Ale taki już los konfidentów, więc nie ma ani kogo, ani czego żałować. Warto też zauważyć, że w Polsce mobilizowane są co i rusz kolejne środowiska, które wyłażą ze skóry, by Komisji Europejskiej dostarczyć amunicji, ułatwiając Naszej Złotej Pani ostateczne rozwiązanie die polnische Frage. Jeszcze nie ucichły echa demonstracji „wściekłych kobiet”, a już nadzwyczajny Kongres Kultury urządzili ludzie kulturalni, no a teraz – nauczyciele, którym nie podoba się likwidacja gimnazjów – a przecież nie jest to ostatnie słowo. Aż dziw, że na ulice nie wyszli jeszcze oszuści, złodzieje i szalbierze – bo przecież ich też oprymuje faszystowski reżym. Podstaw do optymizmu nie dają też dyskusje między naszymi Umiłowanymi Przywódcami – bo polegają one przeważnie na wytykaniu sobie nawzajem przez nich rozmaitych nieprawości, wskutek czego przybierają one postać sporów o różnicę łajdactwa. Słowem – znikąd nadziei.

Więcej…
 

Kiedy kolejny mord polityczny?

Email Drukuj PDF
http://kurzastopa.blog.onet.pl/files/2016/10/kokardka.jpg

Zbliża się rocznica zamordowania przez sympatyka liberalnej demokracji polityka PiS-u, Marka Rosiaka.

Kiedy dowódca KOD, Kijowski, planuje marsz czarnych koszul na Warszawę, a sprzymierzone z nim w antyrządowym obłędzie aborcjonistki walczą o przywrócenie prawa do skrobanki na żądanie, przyznanego Polkom przez Adolfa Hitlera, to łatwo sobie wyobrazić kolejnego cyngla w akcji.

Więcej…
 

Dodajmy dramatyzmu!

Email Drukuj PDF

Wprawdzie pojawiają się doniesienia wskazujące na odzyskiwanie poczucia rzeczywistości przez narody, ale na razie są samotne jaskółki, które niekoniecznie muszą zwiastować wiosnę. Na przykład w Niemczech właśnie taktownie powiesił się w celi Syryjczyk podejrzewany o terroryzm. Taktownie – bo w Niemczech – podobnie jak w naszym nieszczęśliwym kraju kara śmierci została zniesiona, a unijni jacyś idioci, pewnie w rodzaju przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, niemieckiego niedouka Martina Schulza, znieśli tę karę nawet na wypadek wojny! Nic dziwnego, że praworządni żołnierze holenderscy nie chcieli strzelać do nikogo w Srebrenicy w dawnej Jugosławii, wskutek czego doszło tam do straszliwej masakry bośniackich muzułmanów. Ale skoro kara śmierci jest zakazana nawet w czasie wojny, to znaczy, ze nikomu nie wolno wydać rozkazu pozbawienia kogokolwiek życia, a w tej sytuacji żołnierze mogliby co najwyżej wrogów chwytać. Ale jak tu ich chwytać, kiedy są uzbrojeni i nie respektują zakazu wykonywania kary śmierci? W tej sytuacji sprawy w swoje ręce muszą brać sami zainteresowani, więc nic dziwnego, że taktowny Syryjczyk się powiesił, podobnie jak wcześniej Ulrika Meihoff, albo Andreas Baader z Rote Armee Fraktion, który nawet się w więzieniu taktownie zastrzelił.

Więcej…
 

Chyci, nie chyci… (kolejne!)

Email Drukuj PDF

Lewactwo ma teraz nowy temat dla podtrzymania puczu przeciwko rządowi. Bo PiS zrobił mu figla.

Pamiętają Państwo Puszczę Białowieską, niszczoną przez pisowskie korniki? A Trybunał Rzeplińskiego, zwany „konstytucyjnym”? Tego, który już w PZPR walczył o liberalną demokrację (czyli prywatyzację komunistów)? O pokrytym kurzem miasteczku protestu w Warszawie? Operację pod hasłem obrony macicy przed PiS mimo, że to wcale nie partia rządząca była autorem projektem ustawy, którą zresztą odrzuciła? Hasło powinno brzmieć: „Każdy chłop broni swej macicy”. Po figlu PiS wrogowie demokracji z KOD zabierają się za likwidację gimnazjów. Z równą energią totalna opozycja protestowałaby przeciwko ich wprowadzaniu.

http://kurzastopa.blog.onet.pl/files/2016/10/verhofstadt-demokracja-kod-putin.jpg 

Więcej…
 

Dźgnąć reżym w chore z nienawiści oczy

Email Drukuj PDF

Ach, co to był za protest! Cała Polska stanęła, niczym penis na weselu, bo od zajęć domowych oraz rutynowych stosunków płciowych z przygodnymi partnerami powstrzymały się nie tylko telewizyjne gwiazdy, nie tylko celebrytki, co to co noc kogoś kochają, nie tylko pracownice spółki „Agora”, które podobno będą musiały jednak odpracować zwolnienie w dzień 1 listopada, kiedy to reakcyjny kler proklamował dzień Wszystkich Świętych, jakby mu było mało dodatkowego święta w dzień Sześciu Króli – co nieubłaganym palcem wytknął niedawno sam pan Ryszard Petru – nie tylko damski personel Żywej Cerkwi, czyli środowiska farbowanych lisów z „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i „Więzi”, które już nawet nie ukrywa, któremu panu się wysługuje – ale również personel agencji towarzyskich, a nawet tirówki, które na ten dzień otrzymały dyspensę od swoich alfonsów. Takie przecieki docierają w każdym razie z Sekcji Alfonsów przy Klubie Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej, która w ten sposób, po niedawnym kongresie, próbuje ofensywnie penetrować coraz to nowe środowiska społeczne, zwłaszcza „elementy socjalnie bliskie”, czyli właśnie alfonsów, prostytutki i złodziei, spośród których, jak wiadomo, zarówno bezpieka, jak i policja rekrutują swoich konfidentów. Trzon środowiska stanowią oczywiście ubeckie dynastie z protoplastami, co to jeszcze samego znali Stalina, aż po późnych wnuków, co to już noszą garnitury i mówią językami, niczym pan wojewodzic Paweł Olszewski, którego proroczą intuicją przewidział poeta jeszcze przed wojną, pisząc w natchnieniu: „I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, a srać chodziłeś za chałupę...” - dzięki czemu Wojskowe Służby Informacyjne, wykonujące na rzecz niemieckiej BND i Mosadu zadanie destabilizacji naszego nieszczęśliwego kraju, mogą w każdej chwili nie tylko zmobilizować agenturę, jak nie pod pretekstem obrony demokracji, to pod pretekstem ochrony „wagin” oraz „macic” przed penetracją ze strony nieubłaganego palca reżymu.

Więcej…
 

Kod KOD

Email Drukuj PDF

Czy nie należy zakazać organizacji używania kłamliwej nazwy dla osiągnięcia celów politycznych?

Czy stalinowski Związek Patriotów Polskich jednoczył w swych szeregach polskich patriotów, czy wrogów Polski? Czy Komitet Obrony Demokracji jest organizacją do walki o, czy z demokracją? Nie może być zgody na manipulowanie opinią publiczną w państwie prawa! Jego rola polega m.in. na ochronie obywateli przed okłamywaniem ich przez organizację, mającą na celu obalenie demokracji przedstawicielskiej przez zakwestionowanie wyników wyborów parlamentarnych przeprowadzonych w zgodzie z konstytucją i ordynacją wyborczą dlatego, że ich wynik odsunął od władzy jej politycznych przyjaciół!

Więcej…
 


Strona 10 z 247
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 13.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

56% uzyskuje w Polsce pracodawca z każdej zainwestowanej w pracownika złotówki. W Europie jest to przeciętnie 20%. Oznacza to, że jesteśmy traktowani, jak dojne krowy. Poziom niewolnictwa jest wyższy tylko w Rosji (86% zysku). Praca za miskę ryżu nadal jest w Polsce normą – wynagrodzenia wystarczają wyłącznie na bieżące potrzeby. Na zachód od Odry jest jakby trochę inaczej.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 16.jpg