prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Faszyzm, czyli prawdziwa demokracja?

Email Drukuj PDF

Zjednoczone lewactwo po stalinowsku nazywa demokrację faszyzmem. I się szarogęsi. Jak KOD.

 

Dla KOD demokracja (w Polsce) jest tylko wówczas, gdy u władzy jest salon. Wszystko inne to faszyzm. Stąd wniosek, że faszyzm to … demokracja czysta jak brylant. No bo gdzie byłoby KOD-wi lepiej, jak w faszystowskiej Polsce? Czy gdzie indziej mogliby bezkarnie puczować przeciwko legalnie wybranemu rządowi?

Więcej…
 

Rozbójnicza wspólnota obrzyguje

Email Drukuj PDF

11 września papież Franciszek beatyfikował księdza Władysława Bukowińskiego. Uroczystości odbyły się w Karagandzie, gdzie ksiądz Bukowiński został pochowany w roku 1974. Ksiądz Bukowiński był Polakiem, ale obywatelem sowieckim z wyboru – o czym sam pisał – bo nie chciał pozostawiać żyjących tam katolików bez posługi kapłańskiej nie tylko w Kazachstanie, gdzie posługiwał w przerwach między pobytami w łagrach, ale również w innych rejonach ZSRR, na przykład w Ałtaju, gdzie też przebywali Polacy, zesłani tam jeszcze w latach 30-tych w ramach „operacji polskiej” NKWD. Każdy, kto choćby pobieżne zna życiorys księdza Władysława Bukowińskiego, nie ma wątpliwości, że właśnie on jest znakomitym kandydatem nie tylko do beatyfikacji, ale również – do kanonizacji. Kanonizacja bowiem zawiera w sobie między innymi akt uznania, że osoba kanonizowana praktykowała cnoty chrześcijańskie w stopniu heroicznym.

Więcej…
 

Smoleńsk

Email Drukuj PDF

Tematem filmu Krauzego jest kłamstwo i manipulacja.

Film jest wstrząsający. Nie będę tu jednak zajmował się pytaniem: katastrofa czy zamach, o czym pisałem wielokrotnie. Kłamstwo i manipulacja to zresztą poszlaki przemawiające dodatkowo na rzecz hipotezy zamachu. MAK to Burdenko* bis. I to najlepiej ilustruje scena spotkania oficerów z Katynia z ofiarami ze Smoleńska.

Więcej…
 

I mamy „nowe fronty”

Email Drukuj PDF

W koszmarnych czasach sanacji transatlantyk „Polonia” pływał na linii palestyńskiej z Konstancy w Rumunii do Hajfy, wożąc żydowskich osadników do Palestyny, no i pielgrzymów. Pierwszym oficerem był tam Karol Olgierd Borchardt i to właśnie jemu zawdzięczamy tę opowieść. W piękną, księżycową noc miał wachtę i w pewnej chwili zwróciła się do niego para młodych pasażerów, czy nie mogliby podziwiać widoku nocnego morza z mostku, skąd było lepiej widać. Borchardt zgodził się, para pasażerów napawała się widokiem, ale wkrótce nawiązała rozmowę. - Panu to dobrze – powiedziała dziewczyna. - A komu źle? - zapytał Borchardt gwoli podtrzymania rozmowy. - Tym, co na dole wiosłują – poważnym tonem odpowiedziała panienka. - Jak to „wiosłują”? - zapytał zdumiony Borchardt. - Proszę pana – odezwali się tym razem oboje. - My nie mamy do pana pretensji, my wiemy, że panu nie wolno o tym mówić, ale my wiemy, jak panowie ich tam dręczą i biją. - Jak to dręczą i biją, jak to wiosłują? - Borchardt nie posiadał się ze zdumienia. - Nie widzicie kominów, nie słyszycie maszyn? Skąd to wszystko wiecie? - pytał zaskoczony. - Myśmy wszystko widzieli w kinie – odpowiedzieli mu pasażerowie.

Więcej…
 

Gronkiewicz jeszcze nie wie, że już jej nie ma

Email Drukuj PDF

Wiceprezeska tonącej Platformy (anty) Obywatelskiej, Hanna Gronkiewicz-Waltz, nie może się już nawet złapać brzytwy.

 

Afera reprywatyzacyjna pochłonęła HGW, a słowa poparcia ze strony niebranego na serio Schetyny być może bardziej jej zaszkodziły, niż pomogły. Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy pokazała HGW, gdzie jej miejsce w szeregu. A gdyby warszawiacy wzięli swego czasu, zamiast iść na grzyby z Donkiem Tuskiem (czy mnie jeszcze pamiętasz?) udział w referendum w sprawie odwołania aferzystki z ratusza, skala machinacji nie byłaby aż tak wielka. Na HGW czeka kariera w KOD – razem z TW Bolkiem i innymi bojownikami o to, by było jak było.

Więcej…
 

Harce harcowników

Email Drukuj PDF

Jak wiadomo, w dawnych czasach, zanim wodzowie wydali rozkaz do walnej bitwy, na przedpola wojsk wyruszali harcownicy, by popisywać się odwagą. Harce harcowników odbywały się na oczach całego wojska, toteż każdy się starał wypaść jak najlepiej.

Później, kiedy coraz większą rolę w wojnach zaczęły odgrywać bronie ogniste, natarcie coraz częściej było poprzedzane przygotowaniem artyleryjskim, to znaczy – ostrzałem pozycji nieprzyjacielskich ogniem armatnim, który miał nie tylko zrujnować umocnienia, nie tylko przetrzebić nieprzyjacielskie oddziały, ale również, a może nawet przede wszystkim – nadwątlić wolę oporu. Ponieważ pruski teoretyk wojny, Karol von Clausewitz zauważył, że wojna jest tylko przedłużeniem polityki, to zasady stosowane na wojnie są użyteczne również w życiu politycznym. Zresztą nie tylko w politycznym. Za moich czasów studenckich w Studium Wojskowym UMCS w Lublinie mieliśmy majora Czeżowskiego, który nie tylko lubił przytaczać rozmaite przypowieści, ale w dodatku każdą kończył uwagą: „tak samo i w wojsku,” - bez względu na to, czego dotyczyła.

Więcej…
 


Strona 8 z 243
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 06.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Sprawiedliwy_poster_2.jpg

Nie zobaczysz w TV

 


 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama