prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

„Pucz” i po puczu

Email Drukuj PDF

Obejrzałem w rządowej telewizji obraz zatytułowany „Pucz”. Rzeczywiście, mieliśmy do czynienia z próbą zamachu stanu, którego scenariusz był mniej więcej taki: najpierw posłowie opozycji stworzą jakiś pretekst do awantury, by następnie ją wykorzystać do obstrukcji, której celem będzie zablokowanie możliwości uchwalenia ustawy budżetowej w konstytucyjnym terminie. Takie zablokowanie bowiem stwarza skutki prawne w postaci możliwości skrócenia kadencji Sejmu i rozpisania nowych wyborów. Toteż kiedy w Sejmie rozpoczęło się blokowanie mównicy i marszałkowskiego fotela, przed Sejmem zaczęli gromadzić się ściągani w trybie alarmowym z całej Polski konfidenci Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy mieli odgrywać tam role „zagniewanego ludu”. O wadze zadania świadczy fakt, że zjawił się tam nawet Najstarszy Kiejkut III Rzeczypospolitej w osobie pana generała Marka Dukaczewskiego, na widok którego (prijechał rewizor iz Pietierburga!) konfidenci wprost wychodzi z siebie, żeby zademonstrować gorliwość w służbie; rzucali się pod i na samochody, a niejaki pan Diduszko, którego żona w cywilu współpracuje z „Krytyką Polityczną” (redaktor Sierakowski swoim zwyczajem nie odważył się osobiście, tylko tchórzliwie wysłał najmitów), nawet udawał trupa.

Więcej…
 

Był sobie PiS…

Email Drukuj PDF

Kapitulując przed totalną opozycją PiS zapewni sobie przegraną w kolejnych wyborach.

 

PiS popełnił w okresie ostatnich dni kardynalne błędy: najpierw przy pomocy biskupów rozmawiał zakulisowo z przestępcami blokującymi Sejm, co wywołało fatalne wrażenie remake okrągłego stołu. Następnie ugiął się przed żądaniami totalnej opozycji w chwili jej największej słabości zamiast ją pchnąć, by padła. Uległość zachęci totalną opozycją do marszu na Warszawę nawet w siarczysty mróz!

Więcej…
 

Stare kiejkuty kombinują

Email Drukuj PDF

Mija świąteczna nirwana, której końcowym akordem jest jak zwykle święto „sześciu króli” - jak hojnie określił je lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Czego jak czego, ale tych „króli”, to najwyraźniej nam nie żałował, podobnie jak i sobie nie żałuje rozmaitych uroków życia. Właśnie jakaś Schwein zrobiła mu zdjęcie, jak w towarzystwie posłanki Joanny Schmidt z Nowoczesnej, leci samolotem do Portugalii, z podejrzeniem, że na Maderę. Ponieważ jednocześnie w sali plenarnej Sejmu pozostałe posłanki Nowoczesnej własnymi ciałami broniły dostępu faszyzmowi, zapanowała niezręczna sytuacja, z której pulchna pani Katarzyna Lubnauer usiłowała wybrnąć wyjaśnieniem, że pan Rysio leciał na Maderę „w sprawach partyjnych”. Niestety w tym zamieszaniu dał o sobie znać brak koordynacji i w rezultacie, ściągnięty do naszego nieszczęśliwego kraju w trybie alarmowym sprytny Rysio zdezawuował pulchną panią Katarzynę odmawiając odpowiedzi na pytania dotyczące „spraw prywatnych”. I słuszna jego racja – bo zaraz pojawiłyby się pytania, a dlaczego akurat z panią Joanną, a nie – dajmy na to – z pulchna panią Katarzyną, albo jeszcze gorzej – czy posłanki Nowoczesnej oprócz tamowania własnymi ciałami dostępu „faszyzmu” do sejmowej sali plenarnej, mają jeszcze jakiś Dienst przy panu Ryszardzie, więc rozsądniej było położyć tamę tym indagacjom nawet za cenę zdezawuowania pulchnej pani Katarzyny, która przy okazji dostała nauczkę, by nie wybiegać przed orkiestrę. „Nie wiem, nie pamiętam” - odpowiadali przedstawiciele niezależnej prokuratury przed sejmową komisją badającą aferę Amber Gold – więc od kogo mają się uczyć debiutanci w rodzaju pani Katarzyny, jeśli nie od pierwszorzędnych fachowców? „Kto nie wie, ten śpi w poduchach, a kto wie, tego wiodą w łańcuchach” - powiadają doświadczeni w takich sprawach Rosjanie.

Więcej…
 

Najgorszy sort świętuje

Email Drukuj PDF

Krążą opinie, że po wpadkach liderów totalnej opozycji poniosła ona totalne fiasko. Nic bardziej mylącego!

Petru z kochanką na Sylwestra w Portugalii, kiedy „ideowcy” marzną w pustej sali plenarnej Sejmu? Kijowski kradnący (nie całkiem) drobne z puszek? Klęska totalnej opozycji? Ale durni ci „politolodzy” – przecież Petru i Kijowski to wypisz wymaluj najgorszy sort: toczka w toczkę sympatycy KOD, N. i PO! Oni są dokładnie tacy, jak i oni! To się nazywa przedsiębiorczość i sztuka życia. By było, jak było!

Więcej…
 

Holocaust w dzisiejszej Polsce

Email Drukuj PDF

Czy państwo polskie nadal istnieje teoretycznie? Dlaczego wolno Cieleckiej lżyć Polskę?

Magdalena Cielecka uważa, że okupacja niemiecka i Holocaust to był fajny okres w historii Polski. Napisała, że nosząc znaczek KOD w tramwaju spotkała się z krzywymi spojrzeniami jakiegoś gościa i poczuła się jak żydowskie dziecko podczas Holocaustu. Pani Cielecka ma się prawo czuć, kim chce, może nawet zmienić płeć jak chce, ale nie wolno jej gloryfikować nazizmu. To jest karalne! A niewątpliwie stawianie znaku równości między dzisiejszą Polski z okupacją niemiecką jest właśnie gloryfikacją tej antyhumanitarnej lewicowej ideologii. Tego zabrania artykuł 256 KK. Chyba, że Cielecka powoła się na wolność artystyczną!

Więcej…
 

Ciamajdan pod Mocną Ręką

Email Drukuj PDF

Komisja w Brukseli pisze memoriały. Smrodu z tego dużo, a pożytek mały – można by powiedzieć, trawestując anonimowy wierszyk, popularny w latach II Soboru Watykańskiego, kiedy to w Kościele Nowe walczyło ze Starym, podobnie jak i teraz, kiedy to Nowe nie może ochłonąć ze zdumionego zgorszenia po zaskakującym mianowaniu przez papieża Franciszka arcybiskupa Jędraszewskiego na stanowisko metropolity krakowskiego. Niby taki postępowy ten papież Franciszek, niby nie ma nic przeciwko sodomitom i w ogóle, ale jak przychodzi do konkretów, to – jakby napisał poeta proletariacki – zaraz „wyłazi z Archanioła stara świnia reakcyjna”. Mniejsza jednak o to, bo chodzi o Komisję brukselską i jej kolejny „memoriał”, który tym razem przybrał postać „rekomendacji”, na których zastosowanie rząd naszego bantustanu wyznaczono 2 miesiące. Warto przypomnieć, że w lipcu br. Komisja wystosowała pierwszy „memoriał”, tym razem pod postacią „zaleceń”. Miały one zostać wykonane do 27 października, ale nie zostały – i nic. Ta zagadkowa powściągliwość – zagadkowa, bo jeszcze na urodzinach „mędrca Europy”, czyli Kukuńka, gdzie ozdobą towarzystwa był Frans Timmermans z Komisji Europejskiej, właśnie on najgłośniej się odgrażał, że w sprawie demokracji i praworządności Polsce „nie odpuści” - więc ta zagadkowa powściągliwość, zarówno Fransa Timmermansa, jak i Naszej Złotej Pani mogła mieć za przyczynę zaskakujący wynik prezydenckich wyborów w USA. Zaskoczenie było tak wielkie, że niemiecki minister spraw zagranicznych Walter Steinmeier, łamiąc wszelkie dyplomatyczne konwenanse, zażądał od prezydenta–elekta Donalda Trumpa wyjaśnień, jaką politykę będzie prowadził. Najwyraźniej Niemcy nie wiedziały, czy przystępować do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej, czy roztropnie się wstrzymać. Ta niemiecka rozterka natychmiast przełożyła się na postępowanie Fransa Timmermansa, jakby ktoś starszy i mądrzejszy mu powiedział: niech pan słucha, Timmermans, niech pan na razie siedzi cicho, bo Polsce to pan nie odpuści dopiero wtedy, jak panu pozwolimy. Zrozumiał pan, Timmermans?

Więcej…
 


Strona 7 z 248
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 02.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Sprawiedliwy_poster_2.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 

 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

18.300 złotych miesięcznie kosztuje utrzymanie jednego pensjonariusza domu poprawczego.  Może gdyby dać te pieniądze naszym milusińskim, młodocianym bandytom - nie wkroczyliby na przestępczą ścieżkę. Wyrok mógłby przed sądem brzmieć: „Z uwagi na trudne dzieciństwo Sąd przyznaje młodocianemu gwałcicielowi zasiłek w wysokości 18 tysięcy złotych miesięcznie”.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 02.jpg