prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Gówna w jedwabnych pończochach

Email Drukuj PDF

Dawno, dawno temu, w początkach naszej sławnej transformacji ustrojowej, ministrem przemysłu i handlu w rządzie panny Hanny Suchockiej był Wacław Niewiarowski, ten sam, którego później niezależna prokuratura oskarżyła o przyjęcie rozmaitych „korzyści majątkowych” od sosnowieckiego przedsiębiorcy Krzysztofa Porowskiego, któremu zarzucano korumpowanie również niezawisłych sędziów, między innymi Andrzeja Hurasa, podówczas wiceprezesa Sądu Okręgowego w Katowicach.

Skończyło się to oberkiem, chociaż nie do końca wesołym, bo pan Niewiarowski został wprawdzie uniewinniony, ale co z tego, skoro umarł? Znacznie lepiej powiodło się panu sędziemu Hurasowi, który przez innych niezawisłych sędziów nie tylko został uniewinniony z zarzutu korupcji, jakby wykąpał się w hyzopie, ale na otarcie łez wylanych z powodu utraty zdrowia, naruszenia godności i złamania kariery dostał od innego niezawisłego sądu 500 tys. złotych.

Więcej…
 

Modus vivendi na czas pieriedyszki

Email Drukuj PDF

Właśnie zakończyła się wizyta Naszej Złotej Pani w naszym nieszczęśliwym kraju, podczas której odbyła ona rozmowy zarówno z panem prezydentem Andrzejem Dudą, z panią premier Beatą Szydło, no i najważniejszą – z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

Nawiasem mówiąc, przed hotelem „Bristol”, gdzie ta rozmowa się odbywała, demonstrowała grupka tak zwanych Obywateli, którym przewodzi docent Paweł Kasprzak – prawdopodobnie ten sam, któremu jeszcze Jan Kochanowski dedykował swoją fraszkę „Na Matematyka” - co by dowodziło, że osobliwości mogą odradzać się w każdym pokoleniu. Ale mniejsza z tym całym docentem i jego kolaborantami, bo ważniejszy jest oczywiście fakt, że Nasza Złota Pani odbyła rozmowę z prezesem Kaczyńskim i że nastąpiło to w niecałe dwa miesiące po nieudanej próbie dokonania w Polsce politycznego przesilenia.

Więcej…
 

Umarł Lech, niech żyje Bolech!

Email Drukuj PDF
Koledzy z Bezpieki

Ludzie interesujący się historią i polityką, o donosicielskiej przeszłości Lecha Wałęsy wiedzieli od początku lat dziewięćdziesiątych. To wtedy, w roku 1992, po przedstawieniu posłom listy konfidentów SB przez Antoniego Macierewicza sprawa stała się oczywista, a sam zainteresowany w pierwszym odruchu złożył oświadczenie do prasy, potwierdzając fakt podpisania kilku esbeckich dokumentów. To był krótki moment, gdy TW Bolek mógł uwolnić się od demonów przeszłości i stać się wielkim Polakiem.

 

Ta krótka chwila trwała ok. 4 godzin. W tym czasie oficerowie prowadzący i konfidenci współpracujący z Wałęsą, wyczuwając ogromne zagrożenie dla interesów postkomunistycznej nomenklatury, przekonali TW Bolka, żeby wycofał oświadczenie i zaprzeczył wszelkiej współpracy z SB. Umożliwiono mu osobiste zniszczenie resztek dokumentów zachowanych w archiwach i zagwarantowano odsunięcie od władzy rządu Jana Olszewskiego. Targ został dobity za pośrednictwem Wachowskiego i Falandysza (obaj byli współpracownikami SB), a umowa obowiązywała do śmierci Jaruzelskiego i Kiszczaka. Wprawdzie sprytny Lechu dał się nieco okpić, bo zapomniał zagwarantować sobie drugiej prezydenckiej kadencji, jednak zyskał ponad 20 lat zakłamanego spokoju.

Więcej…
 

Totalna opozycja zawsze była z demokracją na bakier

Email Drukuj PDF

PO czy jej partia-córka, .Nowoczesna, jak nieboszczyk Ruch Palikota, zawsze była demagogicznym ruchem antydemokratycznym.

 

Dowód na tę obraźliwą tezę? Nic łatwiejszego! Kiedy prezydent „fszystkih Polakuf” w złym stylu przegrał wybory* a Platforma & Przyjaciele je wprost przerżnęli, dając większość opluwanej przez osiem lat PiS, „nasi” stracili grunt pod nogami. I równowagę, bo żyli na szerokiej stopie! I co – przygotowują się do wyborów za 3 lata? Skądże! „Nasi” chcą władzę tu i teraz, by było, jak było! A rozstrzygnąć ma ulica, słynne dwa miliony, jakie ma na nią wyprowadzić Wałęsa, skoro Polacy wybrali nie tak, jak trzeba! Z pomogą „nasistów” z PE. Pomoże im w tym KOD, a jak nie KOD to „Obywatele RP*”.

Więcej…
 

„Pucz” i po puczu

Email Drukuj PDF

Obejrzałem w rządowej telewizji obraz zatytułowany „Pucz”. Rzeczywiście, mieliśmy do czynienia z próbą zamachu stanu, którego scenariusz był mniej więcej taki: najpierw posłowie opozycji stworzą jakiś pretekst do awantury, by następnie ją wykorzystać do obstrukcji, której celem będzie zablokowanie możliwości uchwalenia ustawy budżetowej w konstytucyjnym terminie. Takie zablokowanie bowiem stwarza skutki prawne w postaci możliwości skrócenia kadencji Sejmu i rozpisania nowych wyborów. Toteż kiedy w Sejmie rozpoczęło się blokowanie mównicy i marszałkowskiego fotela, przed Sejmem zaczęli gromadzić się ściągani w trybie alarmowym z całej Polski konfidenci Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy mieli odgrywać tam role „zagniewanego ludu”. O wadze zadania świadczy fakt, że zjawił się tam nawet Najstarszy Kiejkut III Rzeczypospolitej w osobie pana generała Marka Dukaczewskiego, na widok którego (prijechał rewizor iz Pietierburga!) konfidenci wprost wychodzi z siebie, żeby zademonstrować gorliwość w służbie; rzucali się pod i na samochody, a niejaki pan Diduszko, którego żona w cywilu współpracuje z „Krytyką Polityczną” (redaktor Sierakowski swoim zwyczajem nie odważył się osobiście, tylko tchórzliwie wysłał najmitów), nawet udawał trupa.

Więcej…
 

Był sobie PiS…

Email Drukuj PDF

Kapitulując przed totalną opozycją PiS zapewni sobie przegraną w kolejnych wyborach.

 

PiS popełnił w okresie ostatnich dni kardynalne błędy: najpierw przy pomocy biskupów rozmawiał zakulisowo z przestępcami blokującymi Sejm, co wywołało fatalne wrażenie remake okrągłego stołu. Następnie ugiął się przed żądaniami totalnej opozycji w chwili jej największej słabości zamiast ją pchnąć, by padła. Uległość zachęci totalną opozycją do marszu na Warszawę nawet w siarczysty mróz!

Więcej…
 


Strona 4 z 246
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 07.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 


 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

6 miliardów złotych zabraknie ZUS na wypłatę emerytur (czyli jednej wypłaty na każdego emeryta). Donald Tusk chce aby Zakład Utylizacji Staruszków pożyczył te pieniądze od banków komercyjnych. Kto i kiedy je będzie oddawał, tego nie powiedział.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 07.jpg