prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Pitu, pitu.

Email Drukuj PDF
"Rzeczpospolita" informuje, że  kierownictwo Platformy Obywatelskiej ma przekonać Julię Piterę, by wycofała się z forsowania swojego prawa antykorupcyjnego. Podczas spotkania z Piterą władze ugrupowania chcą oficjalnie zarekomendować projekt nowych oświadczeń majątkowych autorstwa marszałka Sejmu Bronka Komorowskiego.
Więcej…
 

Suwerenna Polska (odcinek 5688)

Email Drukuj PDF
Dzisiejszy dziennik "Kommiersant" publikuje opinię znanego analityka rynku gazowego Michaiła Krutichina z agencji RusEnergy, dotyczącą podpisywanej właśnie umowy gazowej z Rosją: "Po co Polakom w ogóle potrzebna jest taka umowa? Wszak mają dzisiaj poważne dźwignie nacisku na rosyjskiego monopolistę, a nieoczekiwanie dobrowolnie wyrzekają się ich na korzyść Moskwy".
Krutichin wyjaśnia, że "bogata w węgiel Polska nie jest silnie uzależniona od dostaw gazu ziemnego, który w bilansie zużycia pierwotnych źródeł energii zajmuje nie więcej niż 18 procent". Analityk wskazuje też, że "w Świnoujściu wkrótce zostanie zbudowany terminal do odbioru gazu skroplonego (LNG) z Kataru, a w Gdańsku planuje się zbudować jeszcze jeden taki terminal". Tym bardziej, że gaz skroplony jest obecnie tańszy od surowca przesyłanego rurociągiem. "Europejscy klienci Gazpromu płacą około 180 dolarów za 1000 metrów sześciennych gazu, a paliwo z Zatoki Perskiej jest sprzedawane za 120 USD lub taniej" - podkreśla.
 
Więcej…
 

Nie pluć na godło (odcinek 2846)

Email Drukuj PDF

Jak podaje Polskie Radio nie tylko nasz, ale również fiński premier i prezydent kłócą się o to kto ma jeździć na unijne szczyty.

Oczywiście informacja ta umknęła jakoś dotychczas (problem nie istnieje od wczoraj) i pewnie zostanie zapomniana przez naszych święcie oburzonych gryzipiórów (specjalistów od plucia na godło), którzy wylewali hektolitry pomyj na Prezydenta Kaczyńskiego, gdy ten chciał reprezentować nas na unijnym szczycie. Przy okazji dostało się wszystkim, bo próbowano wmówić nam że jesteśmy prymitywni i ośmieszamy się jako kraj. Widać jednak, że nie jesteśmy w tej śmieszności wyjątkowi.

Abstrahując już od kwestii czyja to jest wina ("wszystko to wina PiS"), warto raczej zapytać dlaczego Uniia nie pozwala na szerszy skład delegacji? Nie mają kasy na krzesła? Na tależyki? A może chodzi o niedopuszczanie do dyskusji? O ukryte ograniczanie demokracji... które oczywiście jest dobre gdy przewagę mają lewicowi libertyni. Można się spodziewać, że gdy na horyzoncie zarysuje się przewaga prawicowich polityków - na Unijne (tfu!) szczyty zaczną być zapraszane różnej maści lewicowe organizacje pozarządowe. 

 

 

Suwerenna Polska (odcinek 5687)

Email Drukuj PDF

Jak podaje Aleksander Podrabinek, znany rosyjski dziennikarz i obrońca praw człowieka, nie odbierze Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej od Lecha Kaczyńskiego.

Podczas ceremonii okazało się, że wręczenie orderu opóźni się, ponieważ zgody nie wyraził prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Okazało się, że istnieją dwustronne porozumienia przewidujące taką procedurę. Jak powiedział sam wyróżniony: „Jest to dla mnie szokująca okoliczność, dlatego mimo wdzięczności wobec pana prezydenta za honor, jestem zmuszony odmówić przyjęcia nagrody. Proszę przyjąć wyrazy mojego szczerego współczucia dla narodowej niezależności i suwerenności Polski, skoro wręczenie obcym obywatelom polskich odznaczeń państwowych wymaga zgody dyktatorów i prezydentów, którzy we własnych krajach nie mają społecznej legitymacji”. 
Więcej…
 

Bielecki - reaktywacja

Email Drukuj PDF

Bielecki, Bielecki!!! Jak widać długość platformianej ławki kadrowej sięga poprzedniego stulecia. Najpierw mieliśmy zestaw ministrów „no name”, których można znaleźć na każdym bazarze czy ulicy, o których nikt nigdy przedtem nie słyszał, których trudno było zapamiętać i których jedyną zaletą - z punktu widzenia premiera - była bezbarwność i nijakość (zresztą tak jest w większości przypadków do dziś), a teraz nasz chytry Don Corleone wyciąga z kapelusza mocno zakurzonego Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Ten odbył długą drogę od wożenia "drzewnianych skrzynek" Starem, przez mdłe premierowanie na początku lat dziewięćdziesiątych, po intratną posadkę w banku.
Więcej…
 

Bolek w sądzie

Email Drukuj PDF

Wczoraj miał ruszyć proces, w którym Lech Wałęsa żąda od Lecha Kaczyńskiego odwołania jego słów z wywiadu dla Polsatu w 2008 r, że historyczny lider Solidarności był agentem SB o pseudonimie „Bolek”.  Sprawa „Bolka” nie pierwszy raz jest na wokandzie sądowej. Za każdym razem były prezydent jako dowód swojej prawdomówności wyciąga orzeczenie Sądu Lustracyjnego, o uznaniu go za pokrzywdzonego.

Logiki w tym niewiele. To, że ktoś był pokrzywdzony przez SB nie wyklucza, że w innym okresie był współpracownikiem. Podobnie, jak brak oryginalnych dokumentów w teczce nie jest niezbitym dowodem niewinności, gdy wiele innych dokumentów i zapisów w dziennikach świadczyć może o czymś innym. Nie to jest jednak w sprawie „Bolka” najważniejsze. Najważniejsze są słowa i działania samego zainteresowanego. Pamiętamy, jak jeszcze w latach dziewięćdziesiątych Wałęsa mówił o „trzech, czy czterech” dokumentach, które podpisał (potem nabrał wody w usta). Dziwnie też brzmi jego relacja z zajść w grudniu 1970 roku. Jego wizyta na komendzie milicji i nawoływanie z okna do rozejścia się, daje wiele do myślenia. Dochodzi do tego jeszcze tajemnicze nagranie, ze spotkania w domu jednego z opozycjonistów i osobiste grzebanie w swojej teczce (podobno wówczas zaginęła część papierów). Ostatni numer z wskrzeszaniem oficera prowadzącego, też jakoś więcej zagmatwał, niż wyjaśnił.

Więcej…
 


Strona 243 z 249
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 06.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

56% uzyskuje w Polsce pracodawca z każdej zainwestowanej w pracownika złotówki. W Europie jest to przeciętnie 20%. Oznacza to, że jesteśmy traktowani, jak dojne krowy. Poziom niewolnictwa jest wyższy tylko w Rosji (86% zysku). Praca za miskę ryżu nadal jest w Polsce normą – wynagrodzenia wystarczają wyłącznie na bieżące potrzeby. Na zachód od Odry jest jakby trochę inaczej.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 06.jpg