prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Totalne zwycięstwo państwa prawa

Email Drukuj PDF

Totalna chciała odnieść sukces antyrządową manifą w Warszawie – lecz przypadł on w udziale …rządowi!

 

Ciężkie pieniądze wydała totalna na zwózkę aktywistów do Warszawy – i znowu wyrzuciła je w błoto! Bałbym się powierzyć prowadzenie interesów państwa ekonomicznym fuszerom. Majowa parada w rytmie „Katiuszy” (a jaką inną melodię przechowuje wspólna pamięć totalnej?) skompromitowała nasistów*!

Więcej…
 

Wokół konstytucji dawnej, obecnej i przyszłej

Email Drukuj PDF

O czymże mówić w dniu 3 maja, jak nie o konstytucji! Jasne, że o konstytucji, tym bardziej, że zainteresowanie konstytucją osiągnęło w Polsce niebywały poziom. To zresztą bardzo pozytywny objaw, świadczący o zwycięstwie ducha nad materią.

Na przykład wydawałoby się, że emeryci koncentrują się raczej na nasłuchiwaniu, jak obgryzają ich własne mikroby, że najbardziej doskwiera im brak pieniędzy na zakup lekarstw, a nawet żywności, a tymczasem – nic z tych rzeczy! Najbardziej interesuje ich konstytucja i wyroki Trybunału Konstytucyjnego, bez których już nie mogą wytrzymać, żeby ich nie przeczytać. Jakże tu nie cieszyć się z takiego triumfu ducha nad materią?

Więcej…
 

Tusk do Warszawy, niczym Lenin do Petersburga

Email Drukuj PDF

Nieformalny wódz Tegokraju przybył z Brukseli do Warszawy na przesłuchanie, witany przez totalną czerwonymi kartkami.

Ofiara kaczystowskich prześladowań, twórca Zielonej Wyspy i przyjaciel ludu pracującego wielkich miast i WSI, przyjechał do Polski na przesłuchanie w charakterze świadka. Fanklub premiera z ramienia partii, która przegrała (o czym zapomina) wybory powitał swego guru czerwonymi (nomen omen) plakatami w stylu konterfektów Che Guevary.

Więcej…
 

Jednak będzie wytarzany

Email Drukuj PDF

Czegóż to człowiek się nie dowiaduje! Dotychczas myśleliśmy, że Donald Tusk był premierem rządu w Polsce, wyniesionym na to stanowisko przez starych kiejkutów, żeby za tym parawanem mogli kontynuować okupację naszego nieszczęśliwego kraju. Nawet skompletowali mu gabinet, bo – jak pamiętamy – Platforma Obywatelska przed wyborami w 2007 roku miała „gabinet cieni”.

Kandydatem na stanowisko ministra obrony był w nim pan Bogdan Zdrojewski, kandydatem na ministra finansów był pan Zbigniew Chlebowski, kandydatką na ministra sprawiedliwości była pani Julia Pitera – i tak dalej. Kiedy jednak przyszło do tworzenia rządu, to ministrem obrony został psychiatra, pan Bogdan Klich, ministrem finansów – poddany brytyjski pan Jacek „Vincent” Rostowski, a ministrem sprawiedliwości – pan Zbigniew Ćwiąkalski. Pan Zdrojewski został przesunięty na kulturę, pan Chlebowski został - jak to nazywał Felicjan Sławoj-Składkowski - „zwisakiem”, a pani Piterze sprokurowano na poczekaniu stanowisko, którego nawet ona sama do końca rządowej kariery nie potrafiła nazwać. Z całego „gabinetu cieni” swoje stanowiska objęło tylko dwoje polityków: pani Ewa Kopacz została ministrem zdrowia, a pan Mirosław Drzewiecki – późniejszy „Miro” z afery hazardowej – został ministrem Sportu. Najwyraźniej do Donalda Tuska musiał przyjść ktoś starszy i mądrzejszy i powiedział mu: słuchajcie no, Tusk, macie tu papier z listą waszego gabinetu i nic tu nie kombinujcie, bo wynikną z tego tylko same zgryzoty, a my będziemy musieli przypomnieć wam, skąd wam wyrastają nogi.

Więcej…
 

Nadchodzi „bój ostatni”?

Email Drukuj PDF

Jeszcze w Święta Wielkanocne „ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie”, ale zaraz po Dyngusie wydarzenia mogą przyspieszyć, wytrącając nas na dobre ze świątecznej nirwany. Mnożą się bowiem zwiastuny kolejnej kombinacji operacyjnej, która tym razem będzie chyba przygotowana staranniej, z mniejszym wykorzystaniem głupich cywilów – chociaż bez tego się nie obejdzie.

Oto jeden z takich, konkretnie pan Ryszard Petru napisał donos do Guy Verhofstadta. Ten Guy Verhofstadt był kiedyś premierem Belgii i niezłym ananasem, skoro prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Orderem Zasługi RP. Jest zwolennikiem utworzenia „Stanów Zjednoczonych Europy”, a teraz przewodniczy frakcji ALDE, to znaczy Porozumienia Liberałów i Demokratów Na Rzecz Europy. Nie można wykluczyć, że ta frakcja wykonywała jakieś zadania w ramach grudniowej kombinacji operacyjnej, która miała doprowadzić do przesilenia politycznego w Polsce – bo ni z tego, ni z owego 3 grudnia odbyła w naszym nieszczęśliwym kraju zjazd. W roli gospodarza wystąpił tam pan Ryszard Petru, przywódca Nowoczesnej, którą uważam, podobnie jak i jego samego, za wydmuszkę starych kiejkutów, utworzoną w ramach majstersztyku, mającego przekonać Amerykanów, że warto wciągnąć ich na listę „naszych sukinsynów”. No a teraz pan Rysio poinformował Guy’a, że Polska „przestaje być demokratycznym państwem prawa”.

Więcej…
 

Media bez cenzury

Email Drukuj PDF

Wolne media? Wolne żarty! – pisałem już kiedyś. Teraz wolność mediów totalnej opozycji wchodzi na wyższy stopień!

 

„Wolność to zrozumienie konieczności” mawiali Hegel i towarzysze. Miał rację! Teraz, kiedy niemieckie media polskojęzyczne otrzymały instrukcję na temat jak i co pisać o tym i owym (lex Dekan) są wolne, jak nigdy przedtem. Na przykład onet.pl jest wolniejszy niż kiedykolwiek w swej historii! I tak z chwilą, kiedy wśród „twarzy” portalu pojawiła się ta lisia, blogi nie spełniające wymogów liberalno-lewicowego państwa wyznaniowego znalazły się w ukryciu. Jak na przykład Zebra na pasach. To mnie nie zaskakuje: kiedy pracowałem w DW poprawność polityczna była (i jest nadal) cnotą najwyższą. Niegdyś dobra rozgłośnia skarlała do roli propagandowego kołchoźnika. Także stosując cenzurę tematyczną i adiustacyjną. Sam jej doznałem i dlatego zostałem blogerem! Dziękuję ci, liberalna lewico!

Więcej…
 


Strona 3 z 247
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 13.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

21.000 $ wynosi poziom ubóstwa w Kaliforni (USA). Oznacza to, że osby zarabiające w tym stanie mniej niż ok. 70 tys. złotych rocznie uznawane są za żyjące w nędzy. Jak wiemy, ceny wszystkich produktów są w USA niższe niż w Polsce, a litr benzyny kosztuje niecałe 2 złote. No cóż, nadal warto zamienić M3 w Warszawie, na śpiwór w Los Angeles.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 13.jpg