prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Ukraina zbrodni

Email Drukuj PDF

Bez niepodległej Ukrainy nie będzie niepodległej Polski – ten dogmat towarzyszył polskiej polityce zagranicznej przez całe ostatnie stulecie.

 

Mirażowi zgodnej polsko–ukraińskiej współpracy najpierw uległ Józef Piłsudski, potem przez dziesięciolecia ślepo wierzył w niego Jerzy Giedroyć. Dziś od polskich polityków słyszymy, że nie czas na rozliczenia, że zagrożonej ukraińskiej niepodległości musimy bronić bezdyskusyjnie.

Więcej…
 

Kraj stanął w rozkroku

Email Drukuj PDF

„Anastazja Pietrowna, Anastazja, kto ty jesteś? Europa, czy Azja? Eti biełyje ruki, eti cziornyje glaza, takije cziornyje, czto łutsze nie lzia?” - śpiewał przed laty Maciej Zembaty, po czym przechodził w recitativ: „Na twarz Anastazji Pietrowny padały płatki śniegu wielkości złotych pięciorublówek – a tymczasem na Newie cumował już krążownik „Aurora”. A potem krążownik „Aurora” wystrzelił – i od tego czasu śpiewamy inne piosenki.” Widać, że literatura, nawet ta kabaretowa, wyprzedza życie, bo oto okazało się, że do Moskwy wybiera się właśnie prezydent Republiki Federalnej Niemiec Walter Steinmeier, żeby namawiać się z zimnym rosyjskim czekistą Putinem. O czym będą się namawiać? A o czymże innym, jak nie o reaktywacji paktu Ribbentrop-Mołotow? Warto przypomnieć, że w rok po słynnym „resecie” w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, dokonanym 17 września 2009 roku przez prezydenta Obamę, podczas szczytu NATO w Lizbonie w dniach 19-20 listopada 2010 roku, proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja, jako najważniejsze postanowienie nowego porządku politycznego w Europie, który można nazwać „porządkiem lizbońskim”, a który miał zastąpić nieaktualny już wtedy porządek jałtański. Najtwardszym jądrem porządku lizbońskiego było oczywiście strategiczne partnerstwo niemiecko-rosyjskie, którego kamieniem węgielnym był podział Europy na strefę niemiecką (Unia Europejska z przyległościami) i strefę rosyjską, prawie dokładnie według linii Ribbentrop-Mołotow.

Więcej…
 

Korzystając z pieriedyszki

Email Drukuj PDF

Wygląda na to, że – jak to mówią Rosjanie - mamy okres pieriedyszki, czyli chwilę oddechu. Możliwe że to względu na zgryzoty, jakie Nasza Złota Pani ma u siebie w związku z niemożnością sklecenia rządowej koalicji.

Jak wiadomo, wybory parlamentarne w Niemczech wygrała CDU/CSU, ale ze względu na głupstwa, jakich Nasza Złota Pani narobiła w sprawie bisurmanów – nie tak wysoko, jak się spodziewała. Drugie miejsce zajął socjalistyczny arywista Martin Schulz, ale za nic w świecie nie chce wejść w koalicję z Naszą Złota Panią, która w tej sytuacji musi kaptować partię tak zwanych „Wolnych Demokratów” i „Zielonych” - bo trzecia w kolejności partia, Alternatywa dla Niemiec, zapowiada „polowania” na Naszą Złotą Panią.

Więcej…
 

Dwie Korony

Email Drukuj PDF

"Dwie Korony" to najnowszy film w reżyserii Michała Kondrata, który ukazuje nieznane dotąd  powszechnie fakty z życia o. Maksymiliana Kolbe, począwszy od jego dzieciństwa, aż do heroicznej śmierci. W filmie zobaczymy plejadę polskich aktorów m.in. Adam Woronowicz (jako ojciec Maksymilian Maria Kolbe), Cezary Pazura, Artur Barciś, Maciej Musiał, Antoni Pawlicki, Dominika Figurska, Sławomir Orzechowski, Marcin Kwaśny, Mateusz Pawłowski i inni. Muzykę do filmu skomponował Robert Janson. Film w kinach od 13 października.

 

 

 

 

Więcej…
 

17 Września 2017

Email Drukuj PDF

17 września roku pamiętnego do Polski napadniętej przez Niemcy i Słowację wkroczyli Rosjanie.

 

To początek uzgodnionego w pakcie Hitler-Stalin kolejnego rozbioru Polski, koszmarnej nocy okupacji, hekatomby Polaków. Niewoli, trwającej do 1989 roku, przy czym wiele jej elementów (dekrety PKWN) przetrwało po dziś dzień. Sygnał startowy do eliminacji Polski ze wspólnoty międzynarodowej. Cena, jaką przyszło zapłacić Polsce i Polakom za zmowę łotrów jest gigantyczna.  Polska nie tylko straciła 6 milionów obywateli, ale także połowę terytorium państwa. Wymordowano jej elitę. Zamordowano stołeczne miasto Warszawę.

Więcej…
 

Czy Adam Michnik może być ruskim agentem?

Email Drukuj PDF

Co trzeba zrobić, żeby zostać ruskim agentem? Po pierwsze – trzeba podpaść Niemcom. Po drugie – trzeba podpaść Żydom. To ostatnie jest zresztą stosunkowo łatwe, bo – po pierwsze – na tym etapie (bo wszystko podlega mądrości etapu), żydokomuna ściśle kolaboruje z Niemcami. Chodzi o to, że o ile polityka historyczna niemiecka jest nakierowana na stopniowe zdejmowanie z Niemiec odpowiedzialności za drugą wojnę światową, podczas gdy żydowska polityka historyczna nastawiona jest na zagwarantowanie możliwości materialnego eksploatowania holokaustu. Ponieważ jeszcze w 2000 roku kanclerz Schroeder oświadczył, że „okres niemieckiej pokuty dobiegł końca” - co stawiało cele dotychczasowej żydowskiej polityki historycznej pod znakiem zapytania – trzeba było błyskawicznie skoordynować żydowską politykę historyczną z historyczną polityką niemiecką tak, żeby w miarę zdejmowania odpowiedzialności za II wojnę z Niemiec, przerzucać tę odpowiedzialność na winowajcę zastępczego, na którego została wytypowana Polska. Toteż żydokomuna w Polsce i poza nią, prześciga się w pomysłach, jakby tu przyprawić narodowi polskiemu odrażający wizerunek narodu morderców, zaś jej główny organ prasowy na terenie Polski, czyli żydowska gazeta dla Polaków pod redakcją Adama Michnika, od lat prowadzi tak zwaną „pedagogikę wstydu”, której celem jest wywołanie w społeczeństwie polskim trwałego poczucia winy wobec Żydów. To poczucie winy ułatwiłoby bowiem jerozolimskiej szlachcie, jaka pojawiłaby się w Polsce w następstwie ewentualnej realizacji żydowskich roszczeń majątkowych, panowanie polityczne bez konieczności nieustannego odwoływania się do terroru.

Więcej…
 


Strona 1 z 249
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 08.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Kilar.jpg

Nie zobaczysz w TV

 

 

 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

56% uzyskuje w Polsce pracodawca z każdej zainwestowanej w pracownika złotówki. W Europie jest to przeciętnie 20%. Oznacza to, że jesteśmy traktowani, jak dojne krowy. Poziom niewolnictwa jest wyższy tylko w Rosji (86% zysku). Praca za miskę ryżu nadal jest w Polsce normą – wynagrodzenia wystarczają wyłącznie na bieżące potrzeby. Na zachód od Odry jest jakby trochę inaczej.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 07.jpg