prawica.com.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Golicja i Głodomoria

Email Drukuj PDF

Lubię czytać Piotra Zychowicza (Do Rzeczy), bo uwielbiam kontrowersyjne teksty. Ale to nie znaczy, że mnie nie wprowadzają niekiedy na palmę. A i owszem!

Temat mało dowcipny, bo strasznie bolesny. Zychowicz pisze o akcji deputowanego do Rady Najwyższej Republiki Ukrainy, niejakiego Oleha Musija, który wymyśli sobie, że Polska dokonała ludobójstwa na Ukraińcach w latach 1919-1951. Rosjanie wcześniej stawiali Polakom zarzut, że w niewoli zmarło po wojnie polsko-rosyjskiej wielu krasnoarmiejców (polskich żołnierzy w bolszewickiej niewoli traktowano jak VIP) .

Więcej…
 

Coś chłodzącego na kanikuły

Email Drukuj PDF

Wprawdzie tegoroczny sierpień specjalnie upalny nie jest, przeciwnie – wygląda na to, że deszcz leje częściej, niż w lipcu, co podobno nawet zagraża żniwom, aż łza kręci się w oku, bo zaraz przypominają się czasy pierwszej komuny, kiedy to nasz nieszczęśliwy kraj regularnie nawiedzały dwie klęski i cztery kataklizmy: klęska urodzaju i klęska nieurodzaju, a w charakterze kataklizmów – wiosna, lato, jesień i zima, z którymi bohatersko walczył PZPR – więc chociaż łza się kręci, to z drugiej strony niepodobna nie zauważyć, że mamy tak zwane „letnie kanikuły”, a w czasie letnich kanikuł (ja oczywiście wiem, że kanikuły to dlatego, że Słońce jest w gwiazdozbiorze Psa czyli Canisa, o czym przypomina słynny wierszyk: „idę sobie przez ulicę, Canis na mnie szczeka, ja Canisa w łeb lapisem, a Canis ucieka”) - więc w czasie letnich kanikuł nie zaszkodzi mieć pod ręką coś chłodzącego. Najwidoczniej z tego właśnie założenia wyszedł pan prof. Sławomir Cenckiewicz, bo właśnie zaaplikował opinii publicznej rewelację już nie to, że chłodzącą, ale wprost mrożącą krew w żyłach.

Więcej…
 

Młot na czarownice

Email Drukuj PDF

Niemiecka gazeta podaje, że posłowie do PE są za karaniem polskiej wiedźmy. Z lektury wynika, że są to …niemieccy posłowie.

A ściślej mówiąc: Inge Gräßle (CDU) i Alexander Graf Lambsdorff (FDP, to nie żart!). Oboje uważają, że Polsce trzeba dać klapsa, bo łamie (tajny) euro dekalog w kwestii imigrantów (a o to, czy Niemcy zachowały się solidarne wobec Polaków, szukających pracy po wejściu do UE, zamykając prze nimi na lata granice, nikt nie pyta, bo to leżało w interesie Niemiec, a zatem i Europy). Lambsdorff chce ukarać Węgry z tej samej przyczyny, zapominając, że bez zdecydowanej polityki Budapesztu na zaproszenie Angeli Merkel przyjechałoby do Niemiec znacznie więcej imigrantów, aktualnie już tam nie chcianych. Całej sprawie pikanterii dodaje fakt, że – co można też przeczytać w Die Welt – 51 procent Niemców uważa, że gros imigrantów to żadni uchodźcy, lecz amatorzy wysokich świadczeń socjalnych.

Więcej…
 

Ludożerstwo coraz bliżej

Email Drukuj PDF

Jak w znakomitej książce „Głos Pana” zauważył Stanisław Lem - „nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle postępować cierpliwie i metodycznie”. Środowiska hołdujące nieubłaganemu postępowi, dla których Kościół katolicki stanowił coś w rodzaju soli w oku, najwyraźniej wzięły to sobie do serca i zmieniły strategię. Zamiast brutalnej i chamskiej eksterminacji, jaką praktykowali bolszewicy, współcześni rewolucjoniści postawili na neutralizację Kościoła poprzez forsowanie „judeochrześcijaństwa”.

Jednym z podstawowych warunków sine qua non jego praktykowania, jest konieczność utrzymywania przyjaznych a przynajmniej poprawnych stosunków z „judaizmem”, to znaczy – z rozmaitymi żydowskimi organizacjami, niekoniecznie religijnymi, które przypisują sobie rolę prezentowania żydowskiego punktu widzenia. A ponieważ większość środowisk żydowskich, z różnych zresztą powodów, między innymi z zagadkowej predylekcji do wprowadzania fermentu w społecznościach wśród których żyją, również skłania się ku nieubłaganemu postępowi, „judeochrześcijaństwo” oznacza wywieranie na katolickie duchowieństwo nieustannego nacisku, by za jego pośrednictwem skłonić katolickie masy do zachowań oczekiwanych przez – nazwijmy to po imieniu – żydokomunę – a przynajmniej sparaliżować w nich wolę oporu.

Więcej…
 

Czy TW Bolek jest zbrodniarzem?

Email Drukuj PDF

Mam nadzieję, że rewelacje prof. Cenckiewicza nie wytrzymają krytyki. Jeśli natomiast tak, to znaczy, że swego czasu zaufałem nie tylko agentowi SB, ale i zbrodniarzowi.

 

Informacja ta szokuje: „17 kwietnia 1995 r. w bloku przy ulicy Wojska Polskiego 39 na gdańskim Wrzeszczu doszło do tajemniczego wybuchu, w wyniku eksplozji zginęły 22 osoby”. Prof. Sławomir Cenckiewicz na swoim profilu na Facebooku ujawnia dokumenty, które mogą rozjaśnić tę sprawę. Wybuchł mógł dotyczyć teczki agenta „Bolka”. Czy wybuch gazu był operacją UOP, a jej celem ratowanie twarzy TW Bolka?

Więcej…
 

Czy każda Ukraina leży w interesie Polski?

Email Drukuj PDF

Jan III obronił bezwarunkowo Austrię przed Turcją. Czy Polska chce teraz bronić podobnie Ukrainy przed Rosją? Jakie będą tego konsekwencje?

Obawiam się, że prowadząc wobec Ukrainy politykę poparcia bez jakichkolwiek warunków strzelamy sobie samobójczą bramkę. Nie może być tak, by Polska – z obawy przed Rosją – nie zabierała głosu na temat Lwowa, sytuacji resztek Polaków w Małopolsce wschodniej czy absurdalnych roszczeń ukraińskich. Warto się zastanowić, czy rzeczywiście zagrożenie ze strony Rosji jest warte kapitulacji wobec Ukrainy i na ile diabeł straszny, jak go malują? W przeciwieństwie do Rosji na Ukrainie podnosi się roszczenia terytorialne wobec pewnych obszarów Małopolski. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego mamy wspierać politykę Wielkiej Ukrainy, zapominając o polskim dziedzictwie kulturowym na wschodzie. Kiedy podczas rozbiorów ktoś powiedział, że jedzie do Prus, do Poznania, usłyszał: głupia Polska bez Poznania…

Więcej…
 


Strona 1 z 235
Reklama

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 02.jpg

Sonda

Jak bardzo podoba Ci się strona PRAWICA.COM.PL
 

wolne media

Strony Patriotyczne















Sprawiedliwy_poster_2.jpg

Nie zobaczysz w TV

 


 

 

 
 

 

 

  

 

 

 
Read more text

Wydawnictwo Poznańskie

polecamy
Reklama

Liczba miesiąca

56% uzyskuje w Polsce pracodawca z każdej zainwestowanej w pracownika złotówki. W Europie jest to przeciętnie 20%. Oznacza to, że jesteśmy traktowani, jak dojne krowy. Poziom niewolnictwa jest wyższy tylko w Rosji (86% zysku). Praca za miskę ryżu nadal jest w Polsce normą – wynagrodzenia wystarczają wyłącznie na bieżące potrzeby. Na zachód od Odry jest jakby trochę inaczej.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rys. Maciej M. Michalski

Michalski 14.jpg